TEST DRIVE : Abarth Punto Evo SuperSport

Test Drive

TEST DRIVE : Abarth Punto Evo SuperSport

 

000045

Carlo Abarth, Jean Redele, Alejandro de Tomaso. Genialni konstruktorzy, sportowi wizjonerzy, wielcy zapomnieni. Z całej trójki, pomimo sukcesów w swoich czasach, przetrwało dziecko tylko jednego z nich – Abartha. Od 1949 roku zajmuje się tuningiem aut Fiata, Alfy Romeo, Simci oraz Renault. W 1971 roku jedynym udziałowcem został Fiat. Z fabryk wyjeżdżały modele ze skorpionem na masce, takie jak Stilo, Seicento, czy 126p. Tak, tak, nasz maluszek również trafił na warsztat Abartha. Po wielu modyfikacjach i powiększeniu silnika, w topowej wersji udało się z niego wycisnąć 55km. Aż serce się kraje, że nie był dostępny w naszym kraju…IMG_8604 kopia1
Zaś do naszego garażu wjechał inny „potworek” – Abarth Punto Evo SuperSport. Już sam widok auta przyprawia o ciarki na plecach. Szary lakier campovolo, czarna okleina na masce i dachu, czarne felgi, czerwone zaciski hamulców no i napis SuperSport na klapie bagażnika. Wszystkie te elementy tworzą piękną całość, która niczym nie przypomina cywilnej wersji.
Teraz najważniejsze – silnik. Nigdy nie myślałem, że z tak małej pojemności ( 1.4 ) można wycisnąć tyle frajdy! Jednostka legitymująca się mocą 180 KM, wydmuchanych z Garretta GT1446, technologia MultiAir, sportowy wydech i precyzyjna skrzynia biegów. Zakochałem się w połączeniu tych wszystkich podzespołów. To naprawdę szybki i zwinny hothacz
A to jeszcze nie koniec… We wnętrzu ujrzymy kubełkowe fotele Sabelt, które warte są każdych pieniędzy, czerwono-żółte przeszycia, wskazówki opuszczone pionowo w dół oraz tryb sportowy.

000049

000047

Po uruchomieniu silnika w zamkniętym garażu podziemnym, szczery uśmiech gwarantuje układ wydechowy, który mrucząc, zapowiada wrażenia z jazdy. Aż żałuje, że nie nagrałem dla Was tego dźwięku. Nieziemski.
Jedynka i ruszam! Drugi bieg, trzeci, już 140 na prędkościomierzu. Jestem w Warszawie, bez szaleństw, trzeba pohamować emocje. A jednak za każdym razem chcę wdusić gaz do dechy, złapać mocno kierownice i popuścic wodze fantazji. Euforii dopełnia świetny układ kierowniczy i przyczepność tego auta. Samochód wprost klei się do jezdni. Nie miałem nawet ochoty kombinować z ręcznym jak np. w przypadku RCZ-a. Czułem się jak w dużym gokarcie, a pokonywanie zakrętów w dynamiczny sposób wymagało ode mnie technicznej jazdy, którą osobiście bardzo lubię.

IMG_8629 kopia
Układ hamulcowy sygnowany przez Brembo, również nie pozostawia wiele do życzenia. Sztywne zawieszenie i przewidywalne zachowanie auta, w połączeniu z 270 niutonometrami (od 2750 obr/min), dają wrażenie obcowania z o wiele droższym i szybszym autem. Podczas testu, o myśleliśmy o nim dzień i noc, każdy chciał się przejechać, choćby na chwile.

Równie duże zainteresowanie samochód budzi na ulicy. Efektowne okleiny oraz rasowy gang silnika gwarantują skręcone karki przechodniów i nawał pytań w stylu „co to za auto?!”.
Każda podróż Punciakiem przebiega niczym cruising Ferrari 458 Speciale po wielkomiejskim bulwarze. Dobra, przesadziłem – jakimś fajnym Caymanem. Duma, wyższość i satysfakcja w 10 krotnie niższej cenie.
No właśnie, patrząc na dane techniczne auta, dochodzimy do prawdziwego oblicza Abartha. Od zera do setki przyspiesza w 7,5s i nie zapewnia pierwszego miejsca na podium. Po wcześniejszych zachwytach nad autem, fakty szokują. Jeżdżąc tym urwisem, non-stop mamy wrażenie poruszania się rasowym drogowym bolidem, a jednak nie jest to auto łykające zakręty na torze Monza czy katapultujące od zera do setki z prędkością światła.
Punto Evo, pomimo bycia „SuperSport”, jest bardziej lifestyle`owe. Jednak nie można rozpatrywać tego jako wady. Moim zdaniem ważniejsze w „AbarcieIMG_8640 kopia” są emocje jakie daje, niż to co mówi papier. W mieście spala ok. 10l/100km. Jak na sportowe auto codziennego użytku to bardzo przyzwoicie.

Samochód jeździ ponadprzeciętnie, a do tego możemy nim pojechać do pracy, na kolację z dziewczyną, czy wyskoczyć na paintball w dosyć komfortowych warunkach, czując zainteresowanie wszystkich dookoła. Dobry pomysł na nowe auto do codziennego użytku i weekendowego melanżu!

 

000048

Michał Zdunek

Michał Zdunek